Podtrzymać dobrą passę z Wybrzeżem

14 Feb 2015 |

Od rywalizacji z gdańską siódemką serię trzech spotkań z beniaminkami Superligi rozpocznie Pogoń. - Wybrzeże jest jedną z bardziej utytułowanych ekip w tej lidze - ocenia Bartosz Konitz.

Od rywalizacji z gdańską siódemką serię trzech spotkań z beniaminkami Superligi rozpocznie Pogoń. - Wybrzeże jest jedną z bardziej utytułowanych ekip w tej lidze - ocenia Bartosz Konitz.

Na gościnę w Szczecinie liczyć nie mogło ostatnio Zagłębie Lubin, choć trzeba przyznać, że przegrywając 30:22 w 48. minucie meczu zdołali jeszcze wrócić do gry. Takie samo zadanie będzie teraz stało przed kolejnym rywalem Pogoni - Wybrzeżem Gdańsk. O sile beniaminka z pomorskiego przekonała się PGE Stal Mielec. - Dla Wybrzeża jest to znakomity wynik. Są z niego bardzo zadowoleni. W Mielcu podobno są jakieś kłopoty finansowe. Mi na ten temat nie jest zbyt wiele wiadomo. Czytałem nie tak dawno wywiad na SportowychFaktach, w którym na temat zaległości wypowiadał się Krzysztofik. Jeżeli tak jest, to naprawdę współczuję chłopakom. Życzę im powodzenia i tego, by ta sytuacja w klubie się poprawiła. To może potem w gdzieś tam w głowach siedzieć - przyznał Patryk Walczak.

 

Właśnie aspekt pierwszej zdobyczy punktowej na własnym terenie w 2015 roku będzie dużym motywatorem dla gdańszczan w stolicy Pomorza Zachodniego. - Na pewno będziemy chcieli zobaczyć ten mecz Wybrzeża ze Stalą, jak to się stało, że Wybrzeże zdobyło te dwa punkty i czym zaskoczyli mielczan. Musimy też przeanalizować błędy w naszej grze i to, co sprawiało nam problem w sobotnim spotkaniu - dodał obrotowy szczecinian.

Druga sprawa to "bohaterowie" tamtego widowiska. Zaimponował Hubert Kornecki, swoje dołożył Marcin Lijewski. Zwycięstwo przypieczętował zaś Łukasz Rogulski. Na podobny aspekt zwrócił uwagę rodowity szczecinian. - Fakt, że nasi najbliżsi rywale są beniaminkami o niczym nie świadczy. Wśród nich nie gra byle kto, są ograni, może niekoniecznie w Superlidze, z pominięciem Wybrzeża. W Gdańsku jest bowiem Dawid Nilsson, Marcin Lijewski. Oni grali nie tylko w ekstraklasie, ale i w wyższych ligach - podkreślił Walczak.

U gospodarzy niedzielnego starcia nie trudno wskazać palcem na liderów drużyny. Jednym z nich jest Bartosz Konitz, który dołożył kolejne 10 trafień do swojego dorobku. Rozgrywający przypomniał, że najbliższych rywali trzeba szanować.  - To były trudne spotkania i teraz przyjmiemy ich u siebie. Jak najbardziej liczymy w tych meczach na punkty. Wiadomo jednak, że trzeba te drużyny szanować - stwierdził.

Jako jednego z trudniejszych przeciwników wskazał właśnie na Wybrzeże. - Dla mnie Wybrzeże jest jedną z bardziej utytułowanych ekip w tej lidze. To są młodzi zawodnicy, nie boją się iść do końca. Mają trenerów, którzy dobrze im wszystko rozpisują. Na pewno musimy "się spiąć". Za chwilę jedziemy do Nielby. Takie zespoły w tych meczach nie mają nic do stracenia, a my w nich po prostu musimy zagrać o zwycięstwo - ocenił "Oranje".

Pogoń do spotkania przystąpi w najmocniejszym składzie. Sam mecz zaś rozpocznie się w hali Azoty Arena o godzinie 18.00. Dzień ten będzie obfitował w wydarzenia stricte sportowe. Trzy godziny wcześniej na parkiet wybiegną bowiem także szczecińskie piłkarki ręczne, które podejmować będą jeleniogórski KPR.

Od rywalizacji z gdańską siódemką serię trzech spotkań z beniaminkami Superligi rozpocznie Pogoń. - Wybrzeże jest jedną z bardziej utytułowanych ekip w tej lidze - ocenia Bartosz Konitz.

Na gościnę w Szczecinie liczyć nie mogło ostatnio Zagłębie Lubin, choć trzeba przyznać, że przegrywając 30:22 w 48. minucie meczu zdołali jeszcze wrócić do gry. Takie samo zadanie będzie teraz stało przed kolejnym rywalem Pogoni - Wybrzeżem Gdańsk. O sile beniaminka z pomorskiego przekonała się PGE Stal Mielec. - Dla Wybrzeża jest to znakomity wynik. Są z niego bardzo zadowoleni. W Mielcu podobno są jakieś kłopoty finansowe. Mi na ten temat nie jest zbyt wiele wiadomo. Czytałem nie tak dawno wywiad na SportowychFaktach, w którym na temat zaległości wypowiadał się Krzysztofik. Jeżeli tak jest, to naprawdę współczuję chłopakom. Życzę im powodzenia i tego, by ta sytuacja w klubie się poprawiła. To może potem w gdzieś tam w głowach siedzieć - przyznał Patryk Walczak.

 

Właśnie aspekt pierwszej zdobyczy punktowej na własnym terenie w 2015 roku będzie dużym motywatorem dla gdańszczan w stolicy Pomorza Zachodniego. - Na pewno będziemy chcieli zobaczyć ten mecz Wybrzeża ze Stalą, jak to się stało, że Wybrzeże zdobyło te dwa punkty i czym zaskoczyli mielczan. Musimy też przeanalizować błędy w naszej grze i to, co sprawiało nam problem w sobotnim spotkaniu - dodał obrotowy szczecinian.

Druga sprawa to "bohaterowie" tamtego widowiska. Zaimponował Hubert Kornecki, swoje dołożył Marcin Lijewski. Zwycięstwo przypieczętował zaś Łukasz Rogulski. Na podobny aspekt zwrócił uwagę rodowity szczecinian. - Fakt, że nasi najbliżsi rywale są beniaminkami o niczym nie świadczy. Wśród nich nie gra byle kto, są ograni, może niekoniecznie w Superlidze, z pominięciem Wybrzeża. W Gdańsku jest bowiem Dawid Nilsson, Marcin Lijewski. Oni grali nie tylko w ekstraklasie, ale i w wyższych ligach - podkreślił Walczak.

U gospodarzy niedzielnego starcia nie trudno wskazać palcem na liderów drużyny. Jednym z nich jest Bartosz Konitz, który dołożył kolejne 10 trafień do swojego dorobku. Rozgrywający przypomniał, że najbliższych rywali trzeba szanować.  - To były trudne spotkania i teraz przyjmiemy ich u siebie. Jak najbardziej liczymy w tych meczach na punkty. Wiadomo jednak, że trzeba te drużyny szanować - stwierdził.

Jako jednego z trudniejszych przeciwników wskazał właśnie na Wybrzeże. - Dla mnie Wybrzeże jest jedną z bardziej utytułowanych ekip w tej lidze. To są młodzi zawodnicy, nie boją się iść do końca. Mają trenerów, którzy dobrze im wszystko rozpisują. Na pewno musimy "się spiąć". Za chwilę jedziemy do Nielby. Takie zespoły w tych meczach nie mają nic do stracenia, a my w nich po prostu musimy zagrać o zwycięstwo - ocenił "Oranje".

Pogoń do spotkania przystąpi w najmocniejszym składzie. Sam mecz zaś rozpocznie się w hali Azoty Arena o godzinie 18.00. Dzień ten będzie obfitował w wydarzenia stricte sportowe. Trzy godziny wcześniej na parkiet wybiegną bowiem także szczecińskie piłkarki ręczne, które podejmować będą jeleniogórski KPR.

Krzysztof Kempski www.sportowefakty.pl