Orlen Wisła Płock zagra w Final Four

13 Dec 2012 |

Szczypiornistom GAZ-SYSTEM Pogoni nie udało się awansować do Final Four Pucharu Polski. Po raz trzeci z rzędu swoją przygodę kończą na etapie 1/4 Finału. Kolejny raz złudzeń szczecinian pozbawiła Orlen Wisła Płock, która w środę na własnym parkiecie zrewanżowała się za remis w pierwszym meczu w hali przy ulicy Twardowskiego. Podopieczni Larsa Walthera pokonali drużynę GAZ-SYSTEM Pogoni 33 - 20. Trener Rafał Biały mając na uwadze trudne spotkanie w sobotę z Piotrkowianinem dał odpocząć ostatnio najbardziej eksploatowanym zawodnikom. Z trybyn mecz oglądali Michal Bruna, Nenad Markovic oraz Jacek Wardziński, natomiast w hotelowym pokoju został chory Paweł Krupa. Początek spotkania ułożył się genialnie dla szczecinian. Po bramce Vesselina Chakmakova w 6 minucie goście prowadzili 2 - 4. Niestety chwilę później podopieczni Rafała Białego nie byli w stanie się przeciwstawić gospodarzom. Swój koncert rozpoczął Petar Nenadic, który w samej pierwszej połowie 8 - krotnie znalazł drogę do bramki strzeżonej przez Eugeniu Andreeva. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 19 - 10 i praktycznie było już roztrzygnięte, która drużyna zagra w przyszłorocznym Final Four. Druga połowa spotkania przebiegała już bez większych emocji. Nie brakowało efektownych akcji, ale także parad bramkarskich zarówno Marcina Wicharego, jak i Tomislava Stojkovica. Ostatnio bramkę w meczu równo z końcową syreną rzucił Sebastian Smuniewski i ustalił wynik spotkania na 33 - 20 dla miejscowych. Już w sobotę o godz. 16.00 szczypiorniści GAZ-SYSTEM Pogoni rozegrają ostatni mecz w tym roku. Podopieczni Rafała Białego w Piotrkowie zmierzą się z miejscowym Piotrkowianinem. Relację z tego spotkania bezpośrednio z hali Relax w Piotrkowie przeprowadzimy na oficjalnej stronie Klubu oraz na naszym profilu na Facebooku. Wisła Płock - Pogoń Szczecin 33:20 (19:10)

Szczypiornistom GAZ-SYSTEM Pogoni nie udało się awansować do Final Four Pucharu Polski. Po raz trzeci z rzędu swoją przygodę kończą na etapie 1/4 Finału. Kolejny raz złudzeń szczecinian pozbawiła Orlen Wisła Płock, która w środę na własnym parkiecie zrewanżowała się za remis w pierwszym meczu w hali przy ulicy Twardowskiego. Podopieczni Larsa Walthera pokonali drużynę GAZ-SYSTEM Pogoni 33 - 20.
Trener Rafał Biały mając na uwadze trudne spotkanie w sobotę z Piotrkowianinem dał odpocząć ostatnio najbardziej eksploatowanym zawodnikom. Z trybyn mecz oglądali Michal Bruna, Nenad Markovic oraz Jacek Wardziński, natomiast w hotelowym pokoju został chory Paweł Krupa.
Początek spotkania ułożył się genialnie dla szczecinian. Po bramce Vesselina Chakmakova w 6 minucie goście prowadzili 2 - 4. Niestety chwilę później podopieczni Rafała Białego nie byli w stanie się przeciwstawić gospodarzom. Swój koncert rozpoczął Petar Nenadic, który w samej pierwszej połowie 8 - krotnie znalazł drogę do bramki strzeżonej przez Eugeniu Andreeva. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 19 - 10 i praktycznie było już roztrzygnięte, która drużyna zagra w przyszłorocznym Final Four.
Druga połowa spotkania przebiegała już bez większych emocji. Nie brakowało efektownych akcji, ale także parad bramkarskich zarówno Marcina Wicharego, jak i Tomislava Stojkovica. Ostatnio bramkę w meczu równo z końcową syreną rzucił Sebastian Smuniewski i ustalił wynik spotkania na 33 - 20 dla miejscowych.
Już w sobotę o godz. 16.00 szczypiorniści GAZ-SYSTEM Pogoni rozegrają ostatni mecz w tym roku. Podopieczni Rafała Białego w Piotrkowie zmierzą się z miejscowym Piotrkowianinem. Relację z tego spotkania bezpośrednio z hali Relax w Piotrkowie przeprowadzimy na oficjalnej stronie Klubu oraz na naszym profilu na Facebooku.
Wisła Płock - Pogoń Szczecin 33:20 (19:10)

Pogoń: Andreev, Stojković - Zydroń 5, Zaremba 4, P. Biały 3, Gierak 2, Chakmakov 2, Smuniewski 1, Frelek 1, Kliszczyk 1, Walczak 1, Kwiatkowski 0, Marcinkian 0, Jedziniak 0, Konitz 0.