Kapitalne zwycięstwo okupione kolejną kontuzją

10 Nov 2014 |

W doskonałej formie są szczypiorniści GAZ-SYSTEM Pogoń Szczecin, którzy podtrzymali passę 7 zwycięstw z rzędu. Tym razem pokonali zawsze groźny MMTS Kwidzyn 30 – 32 (14 – 20). Niestety do końca meczu nie dotarł jeden z najlepszych na boisku Mateusz Zaremba, który w 50 minucie z urazem dłoni opuścił parkiet.

W doskonałej formie są szczypiorniści GAZ-SYSTEM Pogoń Szczecin, którzy podtrzymali passę 7 zwycięstw z rzędu. Tym razem pokonali zawsze groźny MMTS Kwidzyn 30 – 32 (14 – 20). Niestety do końca meczu nie dotarł jeden z najlepszych na boisku Mateusz Zaremba, który w 50 minucie z urazem dłoni opuścił parkiet.

- Coś mi strzeliło w dłoni, ale to nie ten sam ból co w Piotrkowie – mówił zaraz po meczu popularny „Zarek”.

Dzisiaj Mateusz Zaremba przejdzie bardzo szczegółowe badania zarówno dłoni, jak i barku, gdyż  w jednym ze starć z przeciwnikiem nabawił się także urazu. Jeśli potwierdzą się najgorsze scenariuszem mającego za sobą świetny sezon Mateusza Zarembę będzie czekać kilkumiesięczna przerwa.

Sam mecz od samego początku układał się po myśli szczecinian. Miejscowi nie radzili sobie wysuniętą obroną gości. Kontuzjowanego Wojciecha Zydronia na skrzydle zastąpił Paweł Krupa, który ze swojego zadania wywiązywał się co najmniej dobrze. Podopieczni Rafała Białego dyktowali warunki na boisku, nie do zatrzymania był zwłaszcza Bartek Konitz, który w samej pierwszej połowie zdobył 9 bramek. W 15 minucie słabiej się poczuł Wojtek Jedziniak, który o własnych siłach dał radę jeszcze zejść z boiska, ale chwilę później był w drodze do szpitala, gdzie przeprowadzili mu rutynowe badania. Okazało się na szczęście, że była to tylko chwilowa niedyspozycja prawoskrzydłowego. Do końca spotkania jego miejsce zajął Mateusz Gmerek zdobywca 2 bramek w całym spotkaniu. Do przerwy szczecinianie prowadzili 14 – 20, jednak kto myślał, że jest już po meczu mógł się bardzo pomylić.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli kwidzynianie, którzy w 39 minucie zdołali zbliżyć się do przyjezdnych już na 2 bramki, jednak dobra dyspozycja w bramce Krzysztofa Szczeciny oraz skuteczna gra w ataku Mateusza Zaremby nie pozwoliły miejscowym na więcej. Szczecinianie wrócili do swojego stylu gry i w 54 minucie prowadzili już różnicą 7 bramek. Mimo podwójnego osłabienia GAZ-SYSTEM Pogoni gospodarze nie byli odwrócić losów meczu i ostatecznie przegrali 30 – 32.

 

GAZ-SYSTEM Pogoń Szczecin – Szczecina, Kryński – Konitz 10, Zaremba 8, Krupa 4, Bruna 3, Walczak 2, Gierak 2, Gmerek 2, Jedziniak 1