GAZ-SYSTEM Pogoń dalej bez zwycięstwa na wyjeździe

2 Dec 2012 |

W swoim ostatnim spotkaniu pierwszej rundy rozgrywek PGNiG Superligi Mężczyzn mielczanie pokonali GAZ-SYSTEM Pogoń 33:29 (18:16). W ekipie gości nietuzinkowością błysnął Michal Bruna. Spotkanie od prowadzenia 2:0 rozpoczęli podopieczni najbardziej doświadczonego trenera w polskiej lidze Ryszarda Skutnika. Z początkowej niemocy szybko obudziła się również siódemka Gaz-System Pogoni i już w następnych dwóch akcjach na tablicy świetlnej pojawił się pierwszy wynik remisowy (2:2). Na listę strzelców wpisali się Wojciech Zydroń oraz Michal Bruna. Przez kolejne minuty gra była bardzo wyrównana. Pomimo tego kilka uwag do swoich podopiecznych już w 8. minucie miał szkoleniowiec Pogoni Rafał Biały. Prośba o czas podziałała na zespół z Pomorza Zachodniego bardzo pozytywnie, bo już kilka chwil później to właśnie goście zdołali wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Świetnie spisywał się w ataku wspomniany wcześniej Bruna, którego nie potrafili zatrzymać stalowcy. Druga część pierwszej połowy to z kolei popis skuteczności powracającego do zdrowia Adama Babicza. Obaj liderzy swoich ekip zakończyli pierwsze 30. minut na 6 trafieniach. Minimalną przewagę z pierwszej połowy goście zniwelowali już w 34. minucie tych zawodów. Wpływ na to miały przede wszystkim dwuminutowe kary dla Babicza oraz w 32. minucie dla Marka Szpery. Z biegiem czasu co raz bardziej do głosu zaczęli jednak dochodzić stalowcy. Po rzucie Damiana Kostrzewy na tablicy świetlnej było 22:20. Dodatkowo karą ukarany został skrzydłowy Pogoni Jacek Wardziński. W 38. minucie "pod publiczkę" zagrał czeski rozgrywający ekipy z Pomorza Zachodniego, kiedy to świetnie wypatrzył Piotra Frelka, ten będąc już w powietrzu rzutem z oburącz zakończył akcję bramką. Po efektownym fragmencie tego widowiska szczecinianie zanotowali także słabszy moment, w którym przydarzyło się im kilka strat. Dodatkowo bardzo dobra postawa w bramce Krzysztofa Lipki skutkowały tym, że pomiędzy 43. a 50. minutą te zawody zostały właściwie rozstrzygnięte. Gospodarze grający z kontry wypracowali sobie bezpieczną 6-7 bramkową przewagę, której nie oddali do końca. W tym fragmencie błysnęli skrzydłowi Stali: Paweł Wilk, Michał Chodara oraz Damian Krzysztofik. Warta odnotowania jest również akcja przyjezdnych z 54. minuty. W rolach głównych znaleźli się ponownie Bruna i Bartosz Konitz. Ten drugi zakończył podanie kolegi celnym rzutem. Na 11 sekund przed końcem meczu przy stanie 32:28 o czas poprosił jeszcze trener Tauron Stali. Wydawało się, że po wznowieniu spotkanie skończy się właśnie takim rezultatem. Jak się jednak potem okazało po golu zdołali jeszcze dorzucić Rafał Gliński oraz w ostatniej sekundzie Jacek Wardziński.

W swoim ostatnim spotkaniu pierwszej rundy rozgrywek PGNiG Superligi Mężczyzn mielczanie pokonali GAZ-SYSTEM Pogoń 33:29 (18:16). W ekipie gości nietuzinkowością błysnął Michal Bruna.
Spotkanie od prowadzenia 2:0 rozpoczęli podopieczni najbardziej doświadczonego trenera w polskiej lidze Ryszarda Skutnika. Z początkowej niemocy szybko obudziła się również siódemka Gaz-System Pogoni i już w następnych dwóch akcjach na tablicy świetlnej pojawił się pierwszy wynik remisowy (2:2). Na listę strzelców wpisali się Wojciech Zydroń oraz Michal Bruna.
Przez kolejne minuty gra była bardzo wyrównana. Pomimo tego kilka uwag do swoich podopiecznych już w 8. minucie miał szkoleniowiec Pogoni Rafał Biały. Prośba o czas podziałała na zespół z Pomorza Zachodniego bardzo pozytywnie, bo już kilka chwil później to właśnie goście zdołali wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Świetnie spisywał się w ataku wspomniany wcześniej Bruna, którego nie potrafili zatrzymać stalowcy. Druga część pierwszej połowy to z kolei popis skuteczności powracającego do zdrowia Adama Babicza. Obaj liderzy swoich ekip zakończyli pierwsze 30. minut na 6 trafieniach.
Minimalną przewagę z pierwszej połowy goście zniwelowali już w 34. minucie tych zawodów. Wpływ na to miały przede wszystkim dwuminutowe kary dla Babicza oraz w 32. minucie dla Marka Szpery. Z biegiem czasu co raz bardziej do głosu zaczęli jednak dochodzić stalowcy. Po rzucie Damiana Kostrzewy na tablicy świetlnej było 22:20. Dodatkowo karą ukarany został skrzydłowy Pogoni Jacek Wardziński. W 38. minucie "pod publiczkę" zagrał czeski rozgrywający ekipy z Pomorza Zachodniego, kiedy to świetnie wypatrzył Piotra Frelka, ten będąc już w powietrzu rzutem z oburącz zakończył akcję bramką.
Po efektownym fragmencie tego widowiska szczecinianie zanotowali także słabszy moment, w którym przydarzyło się im kilka strat. Dodatkowo bardzo dobra postawa w bramce Krzysztofa Lipki skutkowały tym, że pomiędzy 43. a 50. minutą te zawody zostały właściwie rozstrzygnięte. Gospodarze grający z kontry wypracowali sobie bezpieczną 6-7 bramkową przewagę, której nie oddali do końca. W tym fragmencie błysnęli skrzydłowi Stali: Paweł Wilk, Michał Chodara oraz Damian Krzysztofik. Warta odnotowania jest również akcja przyjezdnych z 54. minuty. W rolach głównych znaleźli się ponownie Bruna i Bartosz Konitz. Ten drugi zakończył podanie kolegi celnym rzutem.
Na 11 sekund przed końcem meczu przy stanie 32:28 o czas poprosił jeszcze trener Tauron Stali. Wydawało się, że po wznowieniu spotkanie skończy się właśnie takim rezultatem. Jak się jednak potem okazało po golu zdołali jeszcze dorzucić Rafał Gliński oraz w ostatniej sekundzie Jacek Wardziński.

Tauron Stal Mielec - Gaz-System Pogoń Szczecin 33:29 (18:16)
Tauron Stal: Kryński, Lipka - Wilk 4, Krieger 2, Szpera 3, Babicz 7, Gudz, Gliński 4 (1/1), Krzysztofik 5, Chodara 4, Kostrzewa 4 (1/2).

Kary: 12 minut (Krieger, Szpera, Babicz, Gudz - po 2 minuty, Gliński - 4 minuty)

Karne: 2/3

Gaz-System: Ligarzewski, Stojkovic - Kwiatkowski 1, Bruna 7, Wardziński 5, Krupa 2, Konitz 3, Jedziniak, Zaremba 4, Frelek 1, Zydroń 5 (2/3), Walczak 1.

Kary: 12 minut (Bruna, Wardziński, Walczak - po 2 minuty, Zaremba - 6 minut, czerwona kartka z powodu gradacji kar w 58min.)

Karne: 2/3